

Każdy założyciel uderza w tę samą ścianę: roadmapa produktu jest dwa razy dłuższa, niż zespół jest w stanie zbudować. Zatrudnianie doświadczonych inżynierów w Europie Zachodniej jest wolne i brutalnie drogie; budowanie wszystkiego wewnątrz oznacza wdrażanie w połowie tempa. Najmądrzejsze firmy rozwiązują to, sięgając po światowej klasy talenty programistyczne w Europie Środkowo-Wschodniej – a szczególnie w Polsce – za rozsądne pieniądze.
To praktyczny przewodnik po outsourcingu oprogramowania i cyfryzacji w CEE: dlaczego region bije tak mocno ponad swoją wagę, jak podjąć współpracę bez klasycznych offshore'owych horrorów i gdzie to wszystko wpisuje się w plan wzrostu zagranicznej marki.
Europa Środkowo-Wschodnia nie została hubem technologicznym przez przypadek. Dekady silnej edukacji w naukach ścisłych, głęboka pula wielojęzycznych inżynierów, członkostwo w UE i pokrywające się z Europą Zachodnią strefy czasowe złożyły się na niemal idealną propozycję nearshoringową.
W efekcie mówimy o "nearshoringu", a nie "offshoringu": wystarczająco blisko, by współpracować jak z kolegą z zespołu, i wystarczająco oszczędnie, by rozszerzyć roadmapę.
Różnica w kosztach jest realna i strukturalna, a nie chwilową promocją. Doświadczony inżynier w Londynie, Monachium czy Amsterdamie potrafi kosztować dwa do trzech razy więcej niż równie kompetentny inżynier w Warszawie czy Krakowie – a inżynier z CEE dowozi tę samą jakość, często z lepszym angielskim, niż zakładają założyciele, i z kulturą pragmatycznego, konkretnego dowożenia. Dla zagranicznej marki, która wciąż udowadnia swój model, ta różnica to przepaść między roadmapą, na którą Cię stać, a taką, o jakiej możesz tylko marzyć.
Te dwie rzeczy bywają mylone, a mylenie ich kosztuje pieniądze.
Wprowadzenie zewnętrznego zespołu do zbudowania konkretnego produktu – aplikacji webowej, własnej integracji, portalu klienta. Ty jesteś właścicielem specyfikacji; partner jest właścicielem dostarczenia. To projekt z zakresu web developmentu.
Przeprojektowanie tego, jak działa sam biznes – automatyzacja ręcznych procesów, ujednolicenie danych, zastąpienie arkuszy systemami. Mniej chodzi o jeden produkt, a bardziej o transformację operacyjną, czyli dokładnie to, co dostarcza nasza praktyka cyfryzacji.
Większość rosnących firm potrzebuje obu: oprogramowania do sprzedaży klientom i cyfryzacji do prowadzenia firmy, która za nim stoi.
Outsourcing ma złą sławę przez projekty prowadzone wyłącznie na cenę. Oto jak tego uniknąć:
Dobry partner myśli też poza kodem – łącząc oprogramowanie z Twoimi celami rozwoju biznesu, żeby to, co powstaje, faktycznie ruszało przychód.
Jest jeszcze cichsze ryzyko, które warto nazwać: sprawne budowanie niewłaściwej rzeczy. Tani zespół, który dowozi dokładnie to, co określiłeś, nie jest żadną okazją, jeśli specyfikacja była błędna. Najlepsze współprace obejmują partnera gotowego kwestionować wymagania – pytać, po co istnieje dana funkcja i jaki efekt biznesowy ma przynieść – zanim ruszy pierwszy sprint. Ta gotowość do kwestionowania jest warta więcej niż jakakolwiek oszczędność na stawce godzinowej.
Jeśli outsourcing buduje to, co sprzedajesz, cyfryzacja naprawia to, co Cię spowalnia. W większości rosnących firm najszybszy zwrot przychodzi z garstki mało efektownych miejsc:
Żadna z tych rzeczy nie jest efektowna, a wszystkie się kumulują. Skupione przejście digitalizacyjne po właściwych procesach często uwalnia więcej mocy przerobowych niż nowy etat.
Zagraniczni założyciele często kończą, żonglując software house'em, osobną agencją, operatorem logistycznym i prawnikiem, którzy nigdy ze sobą nie rozmawiają. Ten podatek koordynacyjny jest miejscem, w którym projekty umierają. Alternatywą jest jeden partner, który trzyma wejście na rynek, budowę i wzrost w jednej ręce – model stojący za naszymi ventures, od koncepcji do działającego biznesu.
Dla marki wchodzącej do UE oznacza to, że oprogramowanie, cyfryzacja i uruchomienie na rynku idą razem. Nasza ścieżka Enter Poland istnieje właśnie po to, żeby praca inżynierska lądowała wewnątrz realnego planu wejścia na rynek, a nie w próżni.
Zagraniczny detalista chciał jednocześnie sklepu internetowego dla klientów i wewnętrznego systemu do zarządzania towarem między salonem a magazynem. Rozbicie tego na dwóch dostawców oznaczałoby dwie integracje, które nigdy do końca do siebie nie pasują. Poprowadzone jako jeden projekt – sklep plus operacyjny kręgosłup – sprawia, że stan magazynowy, który klient widzi online, to te same dane, na których pracuje magazyn. To jedno źródło prawdy jest różnicą między oprogramowaniem, które dobrze wygląda na demo, a oprogramowaniem, które prowadzi biznes.
Zwykle tak – często znacząco – przy zachowaniu jakości na poziomie seniorskim i umów zgodnych z prawem UE. Oszczędność bierze się z kosztu talentu, a nie z chodzenia na skróty.
Freelancer zapełnia krzesło; prawdziwy partner web developmentu bierze na siebie dostarczenie, architekturę i odpowiedzialność. Przy czymkolwiek większym niż drobne zadanie model partnerski jest znacznie mniej ryzykowny.
To cała przesłanka. Połączenie cyfryzacji ze ścieżką Enter Poland usuwa podatek koordynacyjny, który topi projekty z wieloma dostawcami.
Masz roadmapę dłuższą niż zespół? Porozmawiaj z Team Knocknock – zbudujemy ją i połączymy z biznesem, który ma dzięki niej rosnąć.
Newsletter

Klikając przycisk wysyłki, akceptujesz
zasady przetwarzania danych osobowych.