

Dla większości polskich marek konsumenckich odpowiedź brzmi nie — i powód nie jest taki, jakiego się spodziewasz. To nie cło. Unia celna UE–Turcja działa w obie strony: twoje towary przemysłowe i przetworzone produkty rolne wchodzą do Turcji bez cła na tej samej zasadzie, na jakiej tureckie towary wchodzą do Polski.
Barierą jest cena w lirach. A to znaczy, że uczciwa odpowiedź jest podzielona, a nie odmowna — i o to w tym tekście chodzi.
85 milionów ludzi, młodych, miejskich i nietypowo cyfrowych: wysoka penetracja smartfonów, silny social commerce, populacja, która szybko przyjmuje nowe rzeczy. Każdy tekst o Turcji kończy się w tym miejscu — i dlatego każdy tekst o Turcji jest bezużyteczny. Duży, młody, cyfrowy rynek to powód, żeby się przyjrzeć. To nie powód, żeby wysyłać towar.
Produkt wyceniony w euro i sprzedawany w lirach konkuruje z lokalnymi wynagrodzeniami, a nie z eurowymi kosztami lokalnych konkurentów. Utrzymująca się deprecjacja liry przeszacowała wszystko, co importowane, wobec krajowej siły nabywczej — a to ściska dokładnie środek rynku, w którym siedzi większość polskich marek konsumenckich: za drogo, by być mainstreamem, za mało premium, by być aspiracją.
Możesz wygrać na górze rynku, gdzie cena jest sygnałem, a nie ograniczeniem, i możesz wygrać tam, gdzie nie ma lokalnego zamiennika. W środku sprzedajesz droższą wersję czegoś, co już jest.
Konsekwentnie trzy grupy:
Te trzy grupy łączy to, że kupujący nie jest konsumentem. Ryzyko walutowe wygląda inaczej dla firmy kupującej surowiec, który przetworzy i sprzeda dalej, niż dla gospodarstwa domowego kupującego wyrób gotowy.
Jeśli sprzedajesz komponent przemysłowy, Turcja jest poważnym rynkiem, a pozycja celna to realna przewaga. Jeśli sprzedajesz produkt konsumencki ze środka rynku, wolimy powiedzieć ci teraz, że będzie trudno, niż wziąć wynagrodzenie za dowiadywanie się tego powoli. To nie skromność — nieudane wejście na rynek kosztuje cię rok, a nas referencję.
W czym możemy pomóc: uczciwa ocena dopasowania, znalezienie i weryfikacja distributora oraz tureckojęzyczna warstwa handlowa. Zobacz Wejście na rynek turecki i rozwój biznesu.
Co zrobiliśmy, a czego nie: wszystkie nasze realizacje idą w drugą stronę — tureckie marki wchodzące do Polski. W tym kierunku mamy kompetencje i biuro w İzmirze, ale jeszcze nie mamy realizacji, na którą moglibyśmy wskazać. Wolimy to powiedzieć, niż sugerować coś innego.
Napisz, co sprzedajesz, a damy ci odpowiedź podzieloną, nie zachęcającą.
Dane sprawdzone w wrześniu 2026.
Towary przemysłowe i przetworzone produkty rolne wchodzą bez cła w ramach unii celnej UE–Turcja, która działa w obie strony. Nieprzetworzone rolnictwo, węgiel i stal są poza nią i działają na odrębnych umowach preferencyjnych.
Zwykle nie w środku rynku. Produkt wyceniony w euro konkuruje z lokalnymi wynagrodzeniami, a utrzymująca się deprecjacja liry ścisnęła dokładnie ten segment. Góra rynku i kategorie bez lokalnego zamiennika to inna sprawa.
Komponenty i surowce przemysłowe, maszyny i urządzenia oraz surowce spożywcze — wszystko B2B, kupowane po specyfikacji w twardej walucie. Łączy je kupujący, który nie jest konsumentem, co zmienia sposób, w jaki działa ryzyko walutowe.
Newsletter

Klikając przycisk wysyłki, akceptujesz
zasady przetwarzania danych osobowych.